May 15, 2012 2:03:33 PM CEST
Jako, że ostatnio na potrzeby stowarzyszenia robie wykład "Bestariusz natury" to znalazłem kilka fajnych rzeczy, które można przerobić na mutacje. Zdolności te mają odpowiedniki w prawdziwym świecie, także można je uznać za realistyczne.
Mechanikę jak zwykle zostawiam komuś innemu :P
Kleptokinoza - mutacja bardzo skutecznie działająca z odpornością chemiczną. Zresztą dosyć mocno do niej podobna. Mutant potrafi przechwycić część toksyn jakie pobiera przez skórę, bądź wraz z powietrzem czy pokarmem i zgromadzić w specjalnych gruczołach uchodzących do ślinianek (wtedy mutant ma na szyi wyraźne zgrubienia gdy są pełne) bądź pod paznokcie. (wtedy zgrubienia występują na dłoniach) Gdy mutant nie posiada odporności chemicznej wtedy musi regularnie opróżniać te gruczoły inaczej trucizny zaczną oddziaływać na jego organizm. Toksyny są tym silniejsze im więcej różnych szkodliwych substancji przyjął organizm mutanta, należy jednak pamiętać, że mutacja ta nie oznacza odporności na nie, tak więc mutant chcący otrzymać bardzo silne trucizny może przypadkowo siebie zabić. W ekstremalnych wypadkach są tak silne że wypalają dziury w metalu.
Zmysł elektryczny - Tak jak rekiny, mutant posiada ampułki lorenziniego, dzięki którym jest w stanie "wyczuć" aktywność elektryczną pochodzącą z działającej elektroniki i układów nerwowych istot żywych. Mutant dzięki nim jest w stanie bardzo precyzyjnie określić położenie przeciwnika nawet gdy ten jest schowany za przeszkodą, a nawet niezbyt grubą ścianą. Jednak nie jest w stanie określić rodzaju przeciwnika. Zmysł eklektyczny może być także zmylony przez silne pola elektryczne pochodzące np z linii wysokiego napięcia, bądź działający sprzęt eklektyczny.